Uważam pole dance za niezwykły sport. Nie tylko dlatego, że po prostu mi się podoba. Przez połączenie w jedną dziedzinę kilku różnych rodzajów aktywności fizycznej, jak: akrobatyka, taniec, stretching, kalistenika czy ogólne wzmacnianie siłowe całego ciała, pole dance nauczył mnie wielu rzeczy. I nie chodzi tu o nowe figury.

 

Wszystko siedzi w Twojej głowie

Tak wszystko jest w Twojej głowie. W przeciągu ostatnich ponad 2 lat przekonałam się o tym niejednokrotnie. Przełamywanie swoich lęków, barier to jedna z głównych przyczyn, dla których ten sport jest taki wciągający. A najbardziej podoba mi się to, że „promieniuje” na inne sfery mojego życia. Im częściej się przełamuję, im częściej uda mi się pokonać strach, tym częściej robię to także w życiu codziennym, z problemami czysto życiowymi. Decyzje, które podejmuję, przestały być tylko tymi „bezpiecznymi”. Coraz częściej wychodzę ze strefy komfortu, pomimo strachu. Bo wiem, że to jest dobre. I wiem, że to właśnie dzięki treningom patrzę na to inaczej.

 

Pokonywanie słabości i dużo cierpliwości

Jednocześnie pole dance to pokonywanie własnych słabości. To ciągła praca nad sobą. I znów, praca nad fizycznymi możliwościami mojego ciała sprawia, że łatwiej pracować mi nad moimi możliwościami, powiedzmy, mojego umysłu. Wiąże się z tym bezpośrednio nauka cierpliwości, bez której pokonywanie słabości, uczenie się siebie byłoby niemożliwe. Nad niektórymi rzeczami pracuje się tygodniami, a nad niektórymi całymi latami. Jednak świadomość, że jest to osiągalne sprawia, że cierpliwie dążę do celu. Trudno zajmie to mnóstwo czasu, ale zrobię to.  Do tego zrobię to o tyle wcześniej, o ile wcześniej zacznę nad tym pracować.

 

Wszystko jest możliwe

Byłam kiedyś osobą bardzo nieśmiałą. Nie wierzyłam w siebie i w swoje możliwości. Regularne treningi pokazały mi jak bardzo siebie nie doceniałam i dały mi ogromną dawkę wiary w to, że poprzez regularną pracę nad sobą można naprawdę wiele osiągnąć. Ludzkie możliwości są naprawdę nieograniczone! Jak to kiedyś ktoś mądry powiedział: ogranicza nas tylko wyobraźnia. Dzięki temu nabrałam pewności siebie, uwierzyłam w siebie. Nie twierdzę, że dalej nie muszę nad tym pracować, ale odkąd trenuję jest dużo lepiej niż było.

 

Ludzie

A na koniec – poznałam wiele cudownych ludzi. Cudownych dziewczyn, kobiet, tak kompletnie różnych od siebie, a które łączy jedna pasja – pole dance. Jest to naprawdę czasem wybuchowa mieszanka, ale nikt nie umie tak świetnie zmotywować jak one. 🙂 Do tego zawsze możesz liczyć na pomoc, asekurację i  zdjęcie.  😉

 

Dlatego właśnie kocham ten sport i polecam go każdemu żeby chociaż spróbował. To nie tylko korzyści fizyczne. To, tak jak widać,  cały ogrom korzyści psychicznych. 🙂  To jak, spróbujesz? 😉