Dziś 1. grudnia, więc oficjalnie zaczynam słuchać świątecznych piosenek, na stole w kuchni stawiam małą choinkę, zaczynam kupować prezenty i pozwalam sobie na oglądanie świątecznych filmów. W tym roku jednak mam ochotę celebrować ten czas jeszcze bardziej intensywnie, a zarazem trochę inaczej niż dotychczas.

Oprócz tradycyjnych już czynności, chciałabym zacząć od dziś do 24 grudnia prowadzić grudniownik. Jednocześnie ma to być moja motywacja i połączenie z wyzwaniem fotograficznym z bloga Kameralna oraz moim małym postanowieniem – czyli tworzeniem dekoracji i prezentów DIY.

Może zacznę w ogóle od tego co to jest grudniownik – jest to swego rodzaju album, który prowadzimy przez przedświąteczny okres, czyli tak jak napisałam wcześniej – od 1 do 24 grudnia. Chociaż jak ktoś specjalnie też przygotowuje się do Sylwestra to myślę, że grudniownik może spokojnie prowadzić przez cały miesiąc. Ale co w tym albumie? Otóż dokumentujemy każdego dnia wszystko co nas zainspiruje, piękne ozdoby, oświetlony rynek, prezenty, które zapakowaliśmy, ozdoby które zrobiliśmy, pierniczki które upiekliśmy… Ogólnie wszystko co tylko chcemy utrwalić w tym nastrojowym czasie. Do tego warto wprowadzić jakieś zapiski, podpisy, fragmenty rozmów, krótkie przemyślenia, cytaty z książek, piosenek… Świetne zdjęcia grudniowników możecie znaleźć u Kasi z worqshop, w tym wpisie przeczytacie także trochę więcej na jego temat, a w tym zobaczycie jak go zrobić. 🙂

Co dalej? Aby stworzyć mój własny grudniownik potrzebne mi będą przede wszystkim… zdjęcia! Z motywacją do robienia zdjęć bywa u mnie doprawdy różnie. Czasem mam ochotę robić je codziennie, po czym przez kolejne pół roku aparat leży w kącie zakurzony. Nie lubię tego, ponieważ przez to od dłuuuugiego czasu stoję w miejscu i nie czynię żadnych postępów. A żeby robić dobre zdjęcia, cóż trzeba najpierw zrobić milion złych. Dlatego kiedy zobaczyłam wyzwanie fotograficzne u kameralnej od razu pomyślałam, że to coś dla mnie. Taki motywacyjny kopniak. Także aparat idzie w ruch (ten w telefonie też!).

Po trzecie prezenty i dekoracje DIY. Zawsze uważałam, że aby rysować, tworzyć piękne rzeczy trzeba mieć do tego talent. Z perspektywy czasu (nawet nie tak długiego) stwierdzam, że to kompletna głupota tak myśleć, powiedziałabym, że to nawet wymówka przed tym aby po prostu ZACZĄĆ. Rysować może każdy, tak samo, a nawet tym bardziej tworzyć rzeczy DIY. Dlatego w tym roku chciałabym do każdego prezentu, który dam dołączyć coś co stworzę sama. Dodatkowo to moje krakowskie mieszkanie trzeba trochę przystroić, nadać mu świąteczny klimat. Od kilku dni przesiaduję na pintereście i poszukuję inspiracji i znalazłam mnóstwo pomysłów na stworzenie własnych ozdób. Chciałabym spróbować i jestem przekonana, że mi się spodoba! 🙂

Kto z Was się do mnie przyłączy? Wiem, że może to być pracochłonne, ale myślę, że frajda i efekty końcowe skutecznie to zrekompensują. 🙂