Fotografować lubię. Zawsze lubiłam. Kupiłam jakiś czas temu lustrzankę i… nic. Oprócz kilku podstawowych funkcji, które poznałam na początku, nie robiłam nic. Nie uczyłam się nowych, nie próbowałam się „bawić” fotografią, nie próbowałam metodą prób i błędów osiągnąć wymarzonego efektu. Zadowalałam się niestety nijakością moich fotografii. Jednak przyszedł moment irytacji, chęci zrobienia ogromnego kroku naprzód, ale potrzebowałam motywacyjnego kopa. I oto on, pojawił się w idealnym momencie. A było nim wyzwanie fotograficzne na blogu Kameralna. 

Grudzień okazał się dla mnie bardzo wymagającym miesiącem. Szczególnie pod względem wolnego czasu. Nagle marzyłam o tym żeby doba miała 48h. 🙂 Wbrew pozorom nie narzekam – im więcej zajęć, tym jestem lepiej zorrganizowana. Nie ukrywam jednak, że fotograficznego kalendarza adwentowego nie udało mi się zrobić w 100%. Zrobiłam dokładnie 13/24 zdjęcia. 

Pod względem technicznym z części zdjęć jestem zadowolona, z części mniej. Jednak każde jedno zdjęcie było dla mnie ważne, wyrażało w 100% mnie. Nawet słabe jakościowo dla mnie stanowią piękne wspomnienie. 🙂 

Część  zdjęć mogliście zobaczyć u mnie na fanpage’u, część na moim instagramie, a część i tu i tu 🙂 Zdjęcia robione były moją lustrzanką i aparatem w telefonie, w zależności od potrzeb.

A teraz zapraszam do oglądania 🙂

 

Coś słodkiego

Zaczęłam wyzwanie od 2 dnia, czyli od tematu „coś słodkiego”. U mnie było to słodkie śniadanie z bliską osobą. 🙂 Przyznam,iż pomimo tego, że propaguję zdrowe odżywianie, mam straszną słabość do słodyczy. Na talerzu znalazły się 2 pączki, ekler i rogal św. Marcina.:) Do tego pyszna kawa w ulubionym kubku i można zaczynać dzień <3 

cos_slodkiego

Coś słodkiego

 

Pamiętnik

Z tym zdjęciem miałam na początku kłopot. W sumie nie prowadzę pamiętnika. Ale potem uświadomiłam sobie, że od ponad roku prowadzę taki zeszyt, w którym ma wszystkie istotne zapiski, ważne kwestie, sprawy, cytaty, plany… To on jest moim pamiętnikiem, tylko prowadzonym w mniej standardowy sposób. 🙂 

pamietnik

Pamiętnik

 

Ulubione miejsce

Pierwsza myśl – sala treningowa. Po prostu. To za drzwiami tej sali zostawiam wszelkie złości, smutki i zmartwienia. I to z tej sali wychodzę zawsze z uśmiechem i naprawdę psychicznie wypoczęta. 

ulubione miejsce

Ulubione miejsce

 

W filiżance

Na grudzień miałam jedno postanowienie – odwyk kawowy. Niestety się nie udało, ale przez kilka dnia królowała u mnie w zastępstwie Inka z cynamonem, którą oczywiście uwieczniłam w mojej ulubionej filiżance. 🙂

w-filiżance

W filiżance

 

Niespodziewany prezent

Nie obchodzę Mikołajek (niestety) już od dzieciństwa. Ale w tym roku stwierdziłam, że miło byłoby dać komuś bliskiemu symbolicznie mały prezent. Padło na pysznego i pięknie ozdobionego pierniczka w kształcie serca. 🙂

niespodziewany-prezent

Niespodziewany prezent

 

Chwila z książką

Niestety ze względu na czas, chwila z książką w grudniu była dosłownie tylko chwilą. Na zdjęciu siedzę z moją ukochaną książką Harry Potter i Kamień Filozoficzny w wersji ilustrowanej. Przyjemność z jej czytania z takimi ilustracjami jest doprawdy nieziemska… 

chwila_z_ksiazka

Chwila z książką

 

Lista do zrobienia

W tym przedświątecznym rozgardiaszu pomagała mi się ogarnąć lista do zrobienia od Niebałaganki. 🙂 Bardzo przydatna i na pewno skorzystam z niej także w przyszłym roku. 🙂

lista-to-do

Lista do zrobienia

 

Ciepłe akcesoria

Czyli rzeczy bez których nie wyborażam sobie zimy. Są to oczywiście moje wszystkie milusie i super ciepłe skarpetki + bamboszki prosto z gór. 🙂 Nie dość, że są przurocze, to jeszcze tak cudownie grzeją… 😀 A te skarpetki w sowy nawet mają specjalny piękny zapach, który o dziwo utrzymuje się po praniu!

cieple-akcesoria

Ciepłe akcesoria

 

Ulubiony zapach

Dot Marc’a Jacobs’a urzekł mnie jakiś czas temu i od tej pory nie rozstaję się z tym zapachem. Do tego to urocze opakowanie <3

ulubiony-zapach

Ulubiony zapach

 

Czas dla siebie

Który w końcu znalazłam dla siebie w… pociągu powrotnym do domu. 🙂 Z książką, którą dostałam pod choinkę trochę wcześniej –  The Tales of Beedle the Bard, jak na prawdziwą fankę Harry’ego Potter’a przystało 🙂

Czas_dla_siebie

Czas dla siebie

 

Rodzinnie

Czyli Wigilia mieszkaniowa z bliskimi i przyjaciółmi. 🙂 Oczywiście nie zabrakło barszczu z uszkami, pierniczków, a nawet pasztecików i babeczek. 🙂 Był też karp i pierogi, które nie załapały się do zdjęcia. 😀

Rodzinnie

Rodzinnie

 

Zima

I widok z okna – czyli słonko świeci, a na zewnątrz 15 stopni… Pomimo tego, że jestem ciepłolubna, to brakuje mi zimy. Takie prawdziwej. Z mrozem -15 st i śniegiem po kolana. Szczególnie w święta…

Zima

Zima

 

Choinka

Moja ulubiona część przygotowań świątecznych to właśnie ubieranie choinki. Mnóstwo wspomnień powracających przy starych ozdobach, przypomina mi się bajka z dzieciństwa Dziadek do Orzechów. Do tego wieczór, światełka, ten zapach… UWIELBIAM

choinka

Choinka

 

Wyzwanie oceniam bardzo pozytywnie. Może powinnam z niektórymi zdjęciami bardziej się postarać, może nie udało mi się wykonać wszystkich zadań… Ale przyjemność jaką sprawiło mi wymyślanie kadrów, zabawa różnymi funkcjami, obrabianie zdjęć… Nie da się tego wyrazić. 🙂 Dzięki temu wyzwaniu mam ciągle ochotę łapać za aparat i uczyć się! 

Wspomnienia utrwalane w ten sposób – w formie zdjęć są jedyne w swoim rodzaju. Za kilka lat z przyjemnością przypomnę sobie jak wyglądał tegoroczny grudzień. 

A Wy utrwalaliście swój grudzień na zdjęciach? 🙂 A może tak jak ja braliście udział w wyzwaniu? 🙂