Zawsze uważałam się za osobę o wysokim wskaźniku empatii. Niestety zbyt mocno potrafię wczuć się w czyjąś sytuację. Dlatego między innymi nie czytam i nie oglądam wiadomości. Oszczędzam sobie wszelkich tragicznych wypadków i innych historii. Jeżeli dzieje się w Polsce lub na świecie coś ważnego – i tak się o tym dowiem. O innych rzeczach wolę nie wiedzieć, wystarczy, że jestem świadoma tego, że one istnieją.